Author Archive

Motywowany efektem “prac” niektórych wprowadziłem przymus obejrzenia podglądu przed zapisaniem strony na Wiki. Może dzięki temu przynajmniej niektórzy zobaczą, że zrobili coś fatalnie i poprawią to jeszcze przed zapisaniem. Oczywiście, bo zaraz odezwie się parę osób w trosce o Rudi, SysOpi Wiki są z tego obowiązku zwolnieni (chociaż Rudi przyznała, że robi to tak czy tak).

Dodatkowo, Mirrorer został zmodyfikowany tak, że może służyć również za czyściciela szablonu - wystarczy obecny kod strony w niego wrzucić, a on postara się naprawić linki (bo one są przyczyną 95% błędów). Szybko rozłoży link do ASAPload, poprawi opis każdego innego serwera… Polecam spróbować. Dobry również wtedy, gdy ktoś zrobił sobie już szablon, a potem ręcznie coś mieszał w linkach - przepuszczamy przez Mirrorera i od razu będzie lepiej.

Ciągle martwi mnie to, że gro osób nie czyta wcale Newsów i nie wie, co się w ogóle dzieje. Zasady funkcjonowania forum oraz Wiki są im zupełnie obce, o Generatorach czy formularzu dostępowym nigdy nie słyszeli, poradników edycji nie czytali… Niektórzy są na trochę wyższym poziomie - wiedzą, że jest formularz, ale wklejają tam głupie rzeczy - mimo wyraźnych informacji, że powinny się tam znaleźć tylko i wyłącznie tytuły oraz autorzy poszczególnych pozycji. Nie potrafią też zrozumieć, że mają wrzucić minimum 5 pozycji - wpisują na przykład tylko jedną. Na co tacy ludzie właściwie liczą? To pytanie gnębi mnie już od pewnej chwili… Natomiast jest na to wszystko pewien sposób - podczas rejestracji (albo po niej) kazać wypełnić test z “wiedzy o forum i wiki” - i dopiero po poprawnym jego rozwiązaniu pozwolić pisać coś na forum czy logować się na Wiki. Kusi mnie to coraz bardziej - pewnie niedługo zabiorę się do wymyślania pytań. Bo chyba tylko to zmusi niektórych do przekopania Newsów i zrozumienia zasad…

Media starają się nas przekonać, że eKsiążki to zabójstwo dla księgarni - a przez to i dla pisarzy. Skoro bowiem ktoś pobierze książkę całkiem za darmo, księgarnia nie wygeneruje zysków, a autor nie otrzyma pieniędzy - co skutecznie uniemożliwi mu dalsze tworzenie. Jest to oczywiscie bardzo jednostronny i pesymistyczny obraz sytuacji.
W obecnym świecie konsumenci nie lubią kupować nieznanego. Wolą produkt, który mieli okazję przetestować i uznali za dobry. Nie dziwi więc, że wielu przed zakupem papierowej książki chce się zapoznać z jej treścią - książki są bowiem ciągle drogie w stosunku do poziomu płac w Polsce. Najlepszym przykładem może tu być ostatni, siódmy tom przygód Harrego Pottera. Fani dokonali samodzielnego, nieautoryzowanego i nazywanego przez wydawnictwo “pirackim” tłumaczenia książki dużo szybciej niż pan Polkowski. Mimo, że wersja ta była atakowana przez Media Rodzina, wielu Internautów przeczytało ją przed oficjalną polską premierą Insygniów śmierci. Czy spowodowało to, że książki nie udało się sprzedać? Liczba 630 tysięcy sprzedanych egzemplarzy jest chyba najlepszą odpowiedzią na to pytanie.
Na Zachodzie ten fakt zaczyna powoli docierać do wydawców. Godnym pochwały jest tu wydawnictwo Baen ze swoją Baen Free Library, gdzie zupełnie za darmo można pobrać książki przez nich wydane. Tu pojawia się pytanie - czy ktoś “poważny” tam wydaje? Oczywiście, że tak! Każdy fan science-fiction zna Davida Webera (głównie z powodu jego cyklu o Honor Harrington), wielu czytało pozycje Mercedes Lackey, Elizabeth Moon, Larry’ego Nivena, Johna Ringo, Davida Drake’a czy Erica Flinta. Czemu więc wydawnictwo działa na swoją szkodę, oferując komercyjny produkt zupełnie za darmo? Odpowiedź jest prozaiczna - bo im się to opłaca. Motywy, jakie skłoniły nieżyjącego już Jima Baena do zdecydowania się na otwarcie Baen Free Library znakomicie wyjaśnia Eric Flint w przedmiowie umieszczonej na głównej stronie tejże biblioteki, obalając jednocześnie tezę, że jeżeli czytelnik dostanie produkt w wersji elektronicznej za darmo, to nigdy nie zdecyduje się na zakup wersji papierowej. Książki nie są tu odosobnionym przypadkiem - podobnie sprawa ma się z muzyką czy filmami.
Niestety, niektórym to zupełnie nie w smak. Wielkie wydawnictwa najchętniej zamknęłyby ludziom dostęp do kultury, oferując go jedynie po opłaceniu ogromnych wysokich opłat. Jednocześnie próbują nas one przekonać, że ściągając z Internetu książkę (czy też muzykę lub film) pozbawiamy wynagrodzenia prawdziwych twórców. Zapominają jednak wspomnieć o tym, że kwota, którą zapłacimy w księgarni za nasz produkt, nie jest kwotą, jaką otrzyma autor. Dla autora wielkie wydawnictwa mają tylko śmieszne ułamki tej kwoty - bo przecież za coś owe wydawnictwa muszą sponsorować medialne nagonki na “piratów”, ktoś musi zapłacić za limuzyny szefów korporacji. Największym marzeniem wielu z prezesów wydawnictw byłoby zapewne zamknięcie wszystkich bibliotek publicznych - bo tam przecież ludzie mogą książkę przeczytać całkiem za darmo, nie płacąc ani grosza… Na szczęście, nikt bibliotek nie zamyka.
Mamy nadzieję, że zwykli ludzie nie dadzą się omamić mediom, że będą potrafili odróżnić prawdę od marketingowej papki. Że nie przestaną wierzyć w wolny wybór, kupując tylko te pozycje, które ich zainteresują i spełnią ich oczekiwania. Że będą chcieli zapoznać się z produktem przed zakupem po to, by podjąć właściwą decyzję. Mamy również nadzieję, że wydawnictwa wreszcie zrozumieją, że biblioteki (te fizyczne, jak i wirtualne) to nie ich najwięksi wrogowie, a przyjaciele - za darmo promujący ich produkty, a tym samym napędzający sprzedaż. Mamy nadzieję, że wielu pójdzie ścieżką wydeptaną przez Baena.

Mori odchodzi z ekipy eKsiazki.org!… No dobra, żart. Taki se - ale nie mam pomysłu na coś lepszego na Prima Aprilis, wybaczcie. Myślałem tylko jeszcze nad zbanowaniem wszystkich… Ale to trzeba by było potem to zapisywać, żeby zbanowanym naprawdę bana nie cofnąć (albo usunąć ich konta).

Opisałem wczoraj możliwość anulowania ostrzeżenia za aktywność w Bibliotece i proszę - dzisiaj zgłosił się Wandalek. Miło było zasłużenie anulować osta. Oby więcej takich PMów.

Oprócz tego niemiła niespodzianka. Obi zamiast rozsądnie podzielić recenzje na 6-7 subfor, zrobił ich 26. Ilu autorów na X znacie? A na Y? Nie mówię, że nie ma - są - ale ile ich recenzji będzie? Myślę, że w porywach do 1. No, ale nieważne. Kazałem mu to zwinąć w przedziały po 4 literki (i ostatni po 6) i teraz wygląda to dużo lepiej. I w Nieprzeczytanych postach będzie się wyraźnie różniło od audiobooków.

Szczerze zastanawiam się nad usunięciem działu Handel, albo przynajmniej przerobieniem go na dział z polecanymi księgarniami on- i off-line. Bo inaczej każdy tam, że niby szuka jakiejś tam książki, a tak naprawdę kończy się to po prostu nabiciem posta… Heh.

No i trzeba jeszcze pamiętać o tym, by naprawić sklejanie postów - w końcu sam wiedziałem o problemie od dawna, a ostatnio Muad pisał na forum…

Ponieważ lubię pisać, a Newsy to dla mnie za mało - poza tym, wiadomo, pokazywane na głównej stronie, trzeba trzymać poziom i w ogóle - postanowiłem, że nasze małe ranty umieścimy tutaj, w formie bloga.

Na początek może małe info o ostatnich zmianach… Obi wyłączył zliczanie postów w działach należących do kategorii Kultura i sztuka. I zaczął się lament, że prawo działa wstecz. Ale, przepraszam, jakie prawo? Czy gdzieś jest ustawa nakazująca zliczanie postów? Wydawało mi się, że to tylko jakaś opcja w forum phpBB. I że, jako Administratorzy, mamy prawo wprowadzania zmian do tych opcji. Ale widać nie, widać nie można nic zmieniać po uruchomieniu forum. Bo nie.

Ja natomiast wprowadziłem inną zmianę, której nikt nie skomentował - zwiększyłem mianowicie interwał anty-floodowy do 60 sekund dla początkujących. Może to powstrzyma niektórych przed masowym “To jest ekstra” doklejanym w każdym temacie jak najszybciej… W najgorszym przypadku da nam 20 minut na reakcję - to 4 razy więcej niż wcześniej!