08
04
2008
Posted by: Mori in Uncategorized, tags: piractwo, pirat
Media starają się nas przekonać, że eKsiążki to zabójstwo dla księgarni - a przez to i dla pisarzy. Skoro bowiem ktoś pobierze książkę całkiem za darmo, księgarnia nie wygeneruje zysków, a autor nie otrzyma pieniędzy - co skutecznie uniemożliwi mu dalsze tworzenie. Jest to oczywiscie bardzo jednostronny i pesymistyczny obraz sytuacji.
W obecnym świecie konsumenci nie lubią kupować nieznanego. Wolą produkt, który mieli okazję przetestować i uznali za dobry. Nie dziwi więc, że wielu przed zakupem papierowej książki chce się zapoznać z jej treścią - książki są bowiem ciągle drogie w stosunku do poziomu płac w Polsce. Najlepszym przykładem może tu być ostatni, siódmy tom przygód Harrego Pottera. Fani dokonali samodzielnego, nieautoryzowanego i nazywanego przez wydawnictwo “pirackim” tłumaczenia książki dużo szybciej niż pan Polkowski. Mimo, że wersja ta była atakowana przez Media Rodzina, wielu Internautów przeczytało ją przed oficjalną polską premierą Insygniów śmierci. Czy spowodowało to, że książki nie udało się sprzedać? Liczba 630 tysięcy sprzedanych egzemplarzy jest chyba najlepszą odpowiedzią na to pytanie.
Na Zachodzie ten fakt zaczyna powoli docierać do wydawców. Godnym pochwały jest tu wydawnictwo Baen ze swoją Baen Free Library, gdzie zupełnie za darmo można pobrać książki przez nich wydane. Tu pojawia się pytanie - czy ktoś “poważny” tam wydaje? Oczywiście, że tak! Każdy fan science-fiction zna Davida Webera (głównie z powodu jego cyklu o Honor Harrington), wielu czytało pozycje Mercedes Lackey, Elizabeth Moon, Larry’ego Nivena, Johna Ringo, Davida Drake’a czy Erica Flinta. Czemu więc wydawnictwo działa na swoją szkodę, oferując komercyjny produkt zupełnie za darmo? Odpowiedź jest prozaiczna - bo im się to opłaca. Motywy, jakie skłoniły nieżyjącego już Jima Baena do zdecydowania się na otwarcie Baen Free Library znakomicie wyjaśnia Eric Flint w przedmiowie umieszczonej na głównej stronie tejże biblioteki, obalając jednocześnie tezę, że jeżeli czytelnik dostanie produkt w wersji elektronicznej za darmo, to nigdy nie zdecyduje się na zakup wersji papierowej. Książki nie są tu odosobnionym przypadkiem - podobnie sprawa ma się z muzyką czy filmami.
Niestety, niektórym to zupełnie nie w smak. Wielkie wydawnictwa najchętniej zamknęłyby ludziom dostęp do kultury, oferując go jedynie po opłaceniu ogromnych wysokich opłat. Jednocześnie próbują nas one przekonać, że ściągając z Internetu książkę (czy też muzykę lub film) pozbawiamy wynagrodzenia prawdziwych twórców. Zapominają jednak wspomnieć o tym, że kwota, którą zapłacimy w księgarni za nasz produkt, nie jest kwotą, jaką otrzyma autor. Dla autora wielkie wydawnictwa mają tylko śmieszne ułamki tej kwoty - bo przecież za coś owe wydawnictwa muszą sponsorować medialne nagonki na “piratów”, ktoś musi zapłacić za limuzyny szefów korporacji. Największym marzeniem wielu z prezesów wydawnictw byłoby zapewne zamknięcie wszystkich bibliotek publicznych - bo tam przecież ludzie mogą książkę przeczytać całkiem za darmo, nie płacąc ani grosza… Na szczęście, nikt bibliotek nie zamyka.
Mamy nadzieję, że zwykli ludzie nie dadzą się omamić mediom, że będą potrafili odróżnić prawdę od marketingowej papki. Że nie przestaną wierzyć w wolny wybór, kupując tylko te pozycje, które ich zainteresują i spełnią ich oczekiwania. Że będą chcieli zapoznać się z produktem przed zakupem po to, by podjąć właściwą decyzję. Mamy również nadzieję, że wydawnictwa wreszcie zrozumieją, że biblioteki (te fizyczne, jak i wirtualne) to nie ich najwięksi wrogowie, a przyjaciele - za darmo promujący ich produkty, a tym samym napędzający sprzedaż. Mamy nadzieję, że wielu pójdzie ścieżką wydeptaną przez Baena.
No Comments »
07
04
2008
Posted by: Obi-One in Uncategorized
Ledwo jedną notkę na blogu zamieściłem, a tu już dość się wydarzyło, żeby następną napisać! Dokładniej chodzi mi o kilka ciekawych przypadków zaobserwowanych ostatnio na forum. Przez weekend nie miałem dostępu do internetu i ominęła mnie prawdziwa gratka - rozmowa pewnego użytkownika z samym sobą. Możecie sobie ją przeczytać tutaj. Później niezmiernie ciekawa “recenzja”. Oraz wiele innych pomniejszych tematów. Rozbawił mnie jeszcze jeden Pan, ale nicku nie przytoczę. Otóż stworzył 2 identyczne bezsensowne tematy podważające zasadność jego rejestracji na forum. Pozbawiłem go tych filozoficznych problemów banem. A przy okazji wcześniej przytoczone tematy skłoniły nas do utworzenia działu o jakże barwnej nazwie “Kosz”. Osobiście byłem za nazwą “Wysypisko odpadków” ale cóż… Pozostał “Kosz” i tam trafiają tematy, których na forum nie powinno być, a które żal usuwać. Tak ja te dwa powyżej przytoczone. Tam tematy zostają 7 dni i macie czas na przejrzenie ich. Osobiście uważam, że dział ten może przebić dział “Rozrywka” 
6 Comments »
07
04
2008
Posted by: Obi-One in Uncategorized
Jak zapewne zauważyliście ekipa ciągle się rozrasta i “dorobiliśmy się” trzeciego (a w zasadzie czwartego - nie można zapominać o Marcinie) moderatora. Muaddib zwrócił na siebie naszą uwagę swoim zainteresowaniem i w końcu Kell doszedł do wniosku, że warto dać mu jakąś oficjalną rangę. No i niestety Muad zaliczył mały falstart. Mianowicie na starcie okazał się zbyt łagodny. Darował ostrzeżenia kilku osobom oraz opuścił doskonałą okazję do pierwszego bana. Na szczęście reszta administracji naprawiła jego potknięcia i nikt nie został bezkarny. A nasz bohater szybko wyciągnął z tego lekcję - moim zdaniem nawet zbyt szybko. Zaczął na równi z resztą siać terror i w dodatku podbiera mi spamerów! Ledwo uporałem się z Morim, Kellem, Chesem i Rudi, a tu kolejny się znalazł :/ Według Moriego starzeję się, skoro daję się wyprzedzać “nowemu”. Ja twierdzę, że to spisek skierowany przeciwko mnie, bo wszystko się buntuje (brak neta przez 2 dni, a teraz myszka “zdechła”) i w efekcie zostaję z tyłu. Ale nie mam zamiaru się poddać i będę wracał do formy. Tak więc spamerzy bójcie się, a porządni użytkownicy cieszcie się tym, że jest komu czuwać nad porządkiem na forum.
PS. Mam nadzieję, że nikt nie odebrał źle tej notki i nie uważa, że Muaddib nie pasuje mi jako moderator. Jest wprost przeciwnie i jeszcze raz gratuluję mu faktu zostania moderatorem.
No Comments »
Mori odchodzi z ekipy eKsiazki.org!… No dobra, żart. Taki se - ale nie mam pomysłu na coś lepszego na Prima Aprilis, wybaczcie. Myślałem tylko jeszcze nad zbanowaniem wszystkich… Ale to trzeba by było potem to zapisywać, żeby zbanowanym naprawdę bana nie cofnąć (albo usunąć ich konta).
Opisałem wczoraj możliwość anulowania ostrzeżenia za aktywność w Bibliotece i proszę - dzisiaj zgłosił się Wandalek. Miło było zasłużenie anulować osta. Oby więcej takich PMów.
Oprócz tego niemiła niespodzianka. Obi zamiast rozsądnie podzielić recenzje na 6-7 subfor, zrobił ich 26. Ilu autorów na X znacie? A na Y? Nie mówię, że nie ma - są - ale ile ich recenzji będzie? Myślę, że w porywach do 1. No, ale nieważne. Kazałem mu to zwinąć w przedziały po 4 literki (i ostatni po 6) i teraz wygląda to dużo lepiej. I w Nieprzeczytanych postach będzie się wyraźnie różniło od audiobooków.
Szczerze zastanawiam się nad usunięciem działu Handel, albo przynajmniej przerobieniem go na dział z polecanymi księgarniami on- i off-line. Bo inaczej każdy tam, że niby szuka jakiejś tam książki, a tak naprawdę kończy się to po prostu nabiciem posta… Heh.
No i trzeba jeszcze pamiętać o tym, by naprawić sklejanie postów - w końcu sam wiedziałem o problemie od dawna, a ostatnio Muad pisał na forum…
2 Comments »
Ostatnimi czasy w dziale “Recenzje” dzieją się małe rewolucje. Najpierw wprowadziliśmy tam podział na kategorie i męczyłem się przenosząc tematy. I wszystko to po to, żeby stwierdzić, że ten podział nie zdaje egzaminu i że trzeba znowu to zreorganizować. ^^ Po konsultacji z Rudi sięgnąłem po sprawdzoną metodę, czyli podział alfabetyczny względem nazwisk autorów. Przy okazji musiałem zmienić kryteria dotyczące nazwy nowego posta (pogrubiłem zmiany) oraz pozmieniać tytuły wszystkich dotychczasowych recenzji. No ale chyba warto - teraz wszystko będzie bardziej przejrzyste i nie będzie problemów z przyporządkowaniem danego autora/książki do danego gatunku.
Jednocześnie usunąłem wszystkie recenzje niezgodne z regulaminem. Kilka zostawiłem tylko dlatego, że było tam kilka odpowiedzi dzięki którym można było wyrobić sobie opinię o książce.
No Comments »
« Previous EntriesNext Entries »
|